Serwis amortyzatora Rock Shox Pike 409 (426) - Część 2

 

12. Kolejną sprawą będzie sprawdzenie stanu sprężyny i systemu U-turn. Profilaktycznie przesmarujemy jeszcze pokrętło regulacji skoku. Odkręcamy śrubę znajdującą się na środku pokrętła, po czym ściągamy je, uważając na wypadające stalowe śruty, a także niewielkie sprężynki.

 

13. Teraz używając klucza nasadowego 24 mm wykręcamy korek wraz ze sprężyną i wyciągamy.

 

14. Nasza sprężyna powinna wyglądać w podobny sposób. Kolor kropek na sprężynie odpowiada twardości sprężyny. Dokładne zależności wymaganej twardości sprężyny od wagi użytkownika można znaleźć na stronie Rock Shox'a.

 

15. Po zdemontowaniu pierścienia zabezpieczającego na tej goleni możemy dostać się do sprężyny negatywnej. Nie zaszkodzi nałożenie na nią odrobiny smaru.

 

16. Kolejnym krokiem będzie nałożenie smaru na sprężynę. Odnośnie rodzaju smaru, raczej nie powinno się stosować smarów na bazie litu, gdyż golenie dolne wykonane są z magnezu, który to wchodzi w reakcję z wyżej wymienionym litem. Nie mam pojęcia na ile poważna jest ta reakcja i po jakim odstępie czasowym może mieć wpływ na amortyzator, aczkolwiek może lepiej nie próbować i dołożyć parę złotych do innego smaru. Jeśli ktoś ma większe doświadczenie w tej kwestii, byłbym wdzięczny za informację.

 

17. Po zakręceniu korka, możemy włożyć sprężynki i śruty a następnie zakręcić pokrętło, tylko pamiętajmy o nałożeniu na sprężynki i śruty odrobiny smaru.

 

18. Zajmijmy się teraz uszczelkami. O wymianie pisałem, już wcześniej, więc przyjmijmy, że ich stan jest zadowalający. Wymagają one jednak smaru. Zgodnie z zaleceniami producenta warto je nasmarować specjalnym smarem Judy Butter, co mogę potwierdzić. Aczkolwiek cena tego specyfiku może nieźle odstraszyć, dlatego też z najtańszych alternatyw można wymienić wazelinę techniczną, która również sprawdza się całkiem dobrze. Ewentualnie różnego rodzaju inne smary, ważne tylko, żeby nie były szkodliwe dla uszczelek (popularny ŁT-43 z tego powodu odpada).

 

19. Możemy teraz założyć dolne golenie na górne, przy czym uważajmy, aby nie uszkodzić uszczelek. Nie dociskajmy ich jednak do końca, zostawmy kilka centymetrów luzu. Przygotujmy teraz olej 15W. Następnie odwracamy amortyzator sterówką do dołu i wlewamy przez otwory na śruby po 15 ml oleju na każdą stronę. Najlepiej użyć to tego strzykawki, aby nie zalać wszystkiego w koło olejem.

 

20. Teraz możemy już docisnąć golenie dolne do górnych i wkręcić odpowiednie śrubki.

 

21. Odwracamy amortyzator do pozycji naturalnej i przygotowujemy olej 5W.

 

22. Wlewamy do lagi 120 ml oleju 5W. I teraz jeśli wlejemy za dużo oleju, to amortyzator będzie twardszy, aczkolwiek jego praca będzie upośledzona. Natomiast za mało oleju może spowodować niepoprawnie działającą kompresje, dlatego proponuję trzymać się tych 120 ml, podanych przez producenta.

 

 

23. Wkręcamy tłumik Motion Control (MC). Tylko lepiej wkładać go powoli, aby olej się nie wylewał i dodatkowo przy całkowicie odkręconej kompresji. Zakładamy czerwone pokrętło do regulacji tłumienia powrotu. Po tej czynności możemy cieszyć się pracą świeżo przeserwisowanego amortyzatora!

 

24. Warto również nałożyć smar na gwint osi, aby uniknąć zapieczenia elementów, które lubi tam występować. Podaję również poniżej zdjęcia elementów osi, jakby ktoś miał ochotę rozkręcić i przeczyścić.